newsletter

10.02 - 18.03.2012: NASĄCZANIE - JÓZEF HAŁAS

Józef Hałas (urodzony w 1927 r. w Nowym Sączu) – absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Począwszy od „Arsenału” w 1955 r. wziął udział w ponad trzystu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Współtwórca „Grupy X” oraz „Szkoły Wrocławskiej”. Od 1954 r. należy do ZPAP, gdzie pełnił między innymi funkcję Członka Zarządu Głównego Sekcji Malarskiej. Posiadacz Złotej Odznaki ZPAP. W latach 1958-2001 zatrudniony w PWSSP (obecnie ASP) z przerwą w latach 1962-1967 (nauczyciel w Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu). Organizator Katedry Kształcenia Ogólnoplastycznego na Wydziale Architektury Wnętrz i Projektowania Plastycznego PWSSP. Kierował nią od roku 1980. Pełnił obowiązki prorektora w latach 1984-1985. Od 1985 r. kierował Katedrą Malarstwa na Wydziale Malarstwa i Rzeźby (z przerwą w latach 1990-1996). Członek Rady Wyższego Szkolnictwa Artystycznego w latach 1988-1996. W 1971 r. uzyskał stopień docenta, w 1988 r. profesora nadzwyczajnego, a w 1990 r. profesora zwyczajnego. Nagrody: Grand Prix na Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie 1966 r.; Nagroda Miasta Wrocławia za całokształt twórczości 1969; Nagroda Kolegium Rektorów 1989. Obok innych wyróżnień laureat nagród Ministerstwa Kultury i Sztuki za działalność dydaktyczną. Prace artysty znajdują się w posiadaniu muzeów krajowych oraz w zbiorach prywatnych – także za granicą.

(...) Z czego składa się obraz Hałasa? Odpowiedź wydaje się prosta – z surowców znanych każdemu artyście: płaszczyzny, kompozycji, koloru, materii tworzącej fakturę. Ponad tę „zwykłość” ich zestrój wydobywa się w momencie, kiedy przybierają one funkcje projektora przyjętej przez artystę wizji i zostają złożone w określony sposób z zachowaniem proporcji, których obserwacja pozwala stwierdzić, że na ten uniwersalny język dokonuje się transpozycja indywidualnych cech artysty, własność jego oka i właściwego mu stopnia refleksji. Zasadą porządkującą w przypadku Hałasa ten oczekujący na pobudzenie potencjał jest, jak sie wydaje, zespolenie ekspresyjnej (w sensie „aktywnej”) barwy i nadrzędnej harmonijnej konstrukcji. Od niej i jej związków z płaszczyzną obrazu należy rozpocząć odtwarzanie wspólnej historii poszczególnych kompozycji wrocławskiego artysty. Konstrukcja płaszczyzny to podział konkretnego obszaru na zespół współzależnych stref, które w momencie swego wyznaczenia i pojawienia się zmieniają sens funkcjonowania jej fizycznego, pierwotnego stanu. Opozycja proporcji zmierza ku nadaniu znaczeń poszczególnym formom i ich związkom. Natomiast dyspozycja względem takich stałych, jak kierunki, granice i centrum płaszczyzny powoduje, że konstrukcja staje się nie tylko szkieletem przedstawienia, ale i pierwszym ekspresyjnym językiem obrazu. Interesujące jest, jaki „żródłosłów” i imperatyw semantyczny zawiera w sobie ten język. W przypadku Józefa Hałasa jest to synteza natury.

W tym miejscu przytoczmy fragment wypowiedzi artysty, która stanowi credo w kwestii roli i źródeł konstrukcji:

„Patrząc na łańcuch na choince (...)
pomyślałem: kocham konstrukcję, a także patrząc poprzez
choinkę, świerk, jodłę, na naturę – myślę – cała natura
jest konstrukcyjna(...)”


W tym kontekście warto odwołać się do realizowanego przez wiele lat malarskiego cyklu zatytułowanego Góra, który wydaje się symboliczną sumą dotychczasowej twórczości artysty. (...)
(...) Góra jest dla Hałasa tematem ponadczasowym, motywem wybranym celowo i świadomie, posiadającym status uniwersalnej wypowiedzi, różnicowanej w sensie plastycznym poprzez kolor i emocje aktualne w momencie tworzenia kolejnych odsłon cyklu. Znajdując tak istotne uzasadnienie dla tematu, warto przejrzeć się relacjom zachodzącym pomiędzy jego genre a plastyczną wizją-konstrukcją. Józef Hałas dokonał redukcji w zakresie szeroko rozumianego malarstwa pejzażowego, Skupienie na pejzażu górskim samo w sobie jest znaczące i motywowane przez związki artysty z okolicami nowego Sącza. Wybór ten pogłębiony jest tkże o zawężenie perspektywy do pojedynczej góry. Uwolnienie od rekonstrukcji szerokiego kadru natury znosi w efekcie na płótnie rozległość jego trwania w czasie, a konstrukcja na fakcie istnienia góry przenosi jej oddziaływanie w strefę emanacji. Jak się wydaje, służy temu zastosowanie charakterystycznej konstrukcji ściśle związanej z płaszczyzną obrazu. (...)

fragment tekstu „Góra” Andrzeja Jarosza, zamieszczonego w katalogu „Józef Hałas – mała retrospektyw/small retrospective”, Galeria BWA Awangarda, Wrocław, październik-grudzień 2001

O co tu chodzi – otóż malując, rysując przez lata naturę, tzn. obserwując i próbując ująć elementy natury w jakiś porządek plastyczny – z czasem doszedłem do wniosku, że to, co buduje pewną całość, kompozycję – a co jest podstawowym przejawem w naturze – to jest przeciwstawienie. Kierunek jest przeciwstawny kierunkowi, proporcja – proporcji, plama – linii, kolor – kolorowi, statyka – dynamice, ciemność – jasności itd. Dzieje się tak w makro sytuacji i mini. Żyłki w liściu są sobie przeciwstawne, konary pniowi, pień ziemi itd. Nie jest to żadna abstrakcja a próba zrozumienia porządku natury.

fragment tekstu Józefa Hałasa zamieszczonego w wydawnictwie „Józef Hałas/Notatki”, Muzeum Architektury, Wrocław 2004  7

 
 
 
Wyszukiwarka:

 


Galeria BWA SOKÓŁ w ramach projektu "Budowa Małopolskiej Galerii Sztuki NA BURSZTYNOWYM SZLAKU w Nowym Sącz". Projekt współfinansowany z Europejskiego Rozwoju Funduszu Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.